"Świat jaki znaliśmy, przestaje istnieć" - środowa lektura "Naszego Dziennika". PDF Drukuj Email
czwartek, 02 września 2021 07:21

 

W środowym wydaniu "Naszego Dziennika" redaktor Rafał Stefaniuk w artykule "Cyniczna deformacja miłosierdzia", zwrócił uwagę na przemilczany przez media fakt, że ponad 750 tys. osób we Włoszech wyraziło swoje poparcie dla rozpisania referendum dotyczącego depenalizacji eutanazji.
Włoskie prawo przewiduje, że jeżeli obywatele chcą wypowiedzieć się w danych kwestiach, to muszą zebrać 500 tys. podpisów. Obecnie, jak informuje redaktor Stefaniuk, osoba, "która pomaga w przeprowadzeniu eutanazji, musi liczyć się z karą od. 5 do 12 lat więzienia. Pomysłodawcy referendum chcieliby, żeby niniejsze świadczenie "pomocy", osoby nie były pociągnięte do odpowiedzialności karnej.

W gronie osób komentujących propozycję włoskiego referendum w sprawie eutanazji znalazł się dr Artur Dąbrowski , prezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej, który stwierdził że: "To jest przejaw rewolucji kulturowej. Społeczeństwa bez celu, bez większego sensu życia wpadły w myślenie, że to, co jest niezgodne z prawem naturalnym, staje się moralnie uzasadnione".

Prezes DIAK zwrócił również uwagę na to, że na potrzebę agitacji eutanazyjnej użyto w tym przypadku narracji o podłożu religijnym. Do przeprowadzenia tego typu manewru "wykorzystuje się chrześcijańskie pojęcia, a nad wyraz często sięga się po pojęcie miłosierdzia". W rzeczywistości jednak, jak podkreślił dr Dąbrowski, "tutaj nie chodzi o akt miłosierdzia względem człowieka, ale o unicestwienie osoby w podeszłym wieku".

Dodatkowo w tej sytuacji, w opinii prezesa DIAK, "żądania legalizacji lub dekryminalizacji eutanazji wysuwane są w czasie, gdy europejskie społeczeństwa starzeją się w zastraszającym tempie". Dodatkowo, jak podkreślił rozmówca: "człowieka ocenia się obecnie według jednego kryterium - czy jest on użyteczny publicznie". Jeżeli człowiek choruje, jest niedołężny, czy cierpi, to wówczas traktuje się go jako zbędny balast.

Prezes Dąbrowski zwrócił uwagę na jeszcze jeden istotny aspekt, mówiąc: "Jeżeli Europa nie zacznie szanować osób cierpiących i chorych, a przede wszystkim życia, to czeka ją upadek". Co więcej "przyszłość Starego Kontynentu trafnie zdefiniował libijski dyktator Mu'ammar al Kaddafi. Stwierdził on, że Europa się wyludnia i kwestią czasu będzie, jak zmieni się w ziemię muzułmanów".

Niniejszy trend widać aż nadto obecnie. Zabija się życie, a nawet walczy na każdym jego etapie. To wykorzystują muzułmanie. "Obawiam się, że niedługo oni stać się tu większością i zaczną wprowadzać swoje prawa. Dlatego Europa musi wrócić do wartości, do Boga, bo inaczej upadnie". Szczerze mówiąc, "świat jaki znaliśmy, przestaje istnieć", podkreśla dr Dąbrowski.
Polecamy lekturę "Naszego Dziennika".
Mateusz, wolontariusz AK/Broń Królowej