Akcja Katolicka zadaje pytania kandydatom na posłów i senatorów RP cz. 3 PDF Drukuj
piątek, 16 października 2015 18:16

Wywiad zamieszczony w Tygodniku Katolickim „Niedziela” z Konradem Głębockim, profesorem Politechniki Częstochowskiej i radnym w Radzie Miasta Częstochowy, wieloletnim działaczem Akcji Katolickiej. Rozmawia ksiądz Jacek Molka.

Ks. Molka: - Kandyduje Pan do Sejmu RP z siódmego miejsca z listy Prawa i Sprawiedliwości, czy to nie jest zbyt dalekie miejsce dla lokalnego koalicjanta PiS w Częstochowie?

K. Głębocki: - Przede wszystkim w ramach listy o tym kto zostanie posłem zdecydują wyborcy ponieważ mandaty otrzymają kandydaci z największymi liczbami oddanych na nich głosów. Poza tym lista musiała być także budowana w oparciu o wskazania z poszczególnych powiatów bo przecież można na nasze kandydatury oddawać głosy nie tylko w Częstochowie, ale także w gminach powiatu ziemskiego częstochowskiego, kłobuckiego, myszkowskiego i lublinieckiego. Uważam, że siódme miejsce jest tak samo dobrym miejscem jak każde inne a ważne jest to, że środowisko Wspólnoty Samorządowej ma na liście Prawa i Sprawiedliwości swojego przedstawiciela w tych ważnych wyborach.

Ks. Molka: - Jest Pan bardzo dobrze przygotowany do pracy parlamentarnej, z jaką motywacją przystępuje Pan do tych wyborów?

K. Głębocki: - Jako prawnik i doktor habilitowany nauk ekonomicznych z dużym doświadczeniem w działalności publicznej mogę się przyczynić do poprawy w różnych obszarach. Myślę jednak, że gdyby nie motywacja patriotyczna i głębokie poczucie misji nie kandydowałbym w tych wyborach. Przywołując słowa z piosenki Jana Pietrzaka „żeby Polska była Polską” potrzeba w parlamencie jak najwięcej ludzi, którzy są szczerymi patriotami, kochają naszą Ojczyznę i nie wstydzą się tego. Mamy zbyt wielu kosmopolitów czy też nowoczesnych Europejczyków, którym z trudem wymawia się nawet słowo „Polska” i często mówią „w tym kraju”. Papież Jan Paweł II udowodnił, że można być polskim patriotą a jednocześnie Europejczykiem i obywatelem świata.

Ks. Molka: - Zatem w jakich obszarach będzie Pan w sposób szczególny aktywny?

K. Głębocki: - Np. w sprawach polityki prorodzinnej. Bardzo dobrym pomysłem PiS jest 500 zł na drugie i kolejne dziecko, a w mniej zamożnych rodzinach także na pierwsze dziecko. Tego typu pomysły muszą być realizowane aby stworzyć odpowiednie warunki bezpieczeństwa socjalnego dla rodzin. Wiemy, że Polki po wyjeździe do Wielkiej Brytanii rodzą więcej dzieci. Obyśmy w Polsce wypracowali taką politykę prorodzinną, żeby również w naszej Ojczyźnie dzietność rodzin wzrosła. Przy tej okazji pragnę też wspomnieć o bulwersujących sytuacjach odbierania dzieci rodzicom ze względu na ubóstwo. Uważam, że takim rodzinom państwo powinno pomóc finansowo ponieważ i tak potem musi na te dzieci łożyć np. w rodzinach zastępczych. Przecież nieporównanie lepiej  by dzieci wychowywały się we własnych rodzinach. Tutaj potrzebne są zmiany prawne by do takich sytuacji nie mogło dochodzić. W zakresie Gospodarki uważam np., że rząd Polski nie może zachowywać się jak słaby gospodarz i błędem było przystąpienie do sprzedaży dobrze funkcjonującej spółki paliwowej Lotos. Ani też nie powinien osłabiać takich przedsiębiorstw jak KGHM – podatek miedziowy należy zlikwidować. Kluczowy dla przyszłego rozwoju Polski jest wzrost innowacyjności polskich przedsiębiorstw. Państwo powinno w większym stopniu niż dotychczas stymulować powstawanie innowacji. Niestety obecnie jesteśmy na szarym końcu w Europie jeśli chodzi o liczbę rejestrowanych patentów. Potrzebny nam jest dalszy napływ kapitału zagranicznego, jednak nie powinniśmy cofać się przed opodatkowaniem hipermarketów. Mały polski handlowiec musi mieć równe szanse.

Ks. Molka: - Czy Polska ma szansę pielęgnować wartości chrześcijańskie w obliczu fali laicyzacji?

K. Głębocki: - Wartości chrześcijańskie nie są dla nikogo groźne jak usiłują to przedstawiać niektórzy. Bardzo często wskazania Kościoła Katolickiego mają przede wszystkim oblicze głęboko humanitarne. Dlatego też w sprawie np. ochrony życia od poczęcia aż do naturalnej śmierci Kościół Katolicki ma klarowne stanowisko i jest ono tożsame z humanitarnym podejściem do życia. Następuje obecnie wielkie zderzenie cywilizacji śmierci z cywilizacją życia. Nie możemy jako katolicy zmienić poglądów na temat in vitro czy sprzeciwu wobec aborcji. Konfrontacja, toczy się również w obszarze języka i nazywania poszczególnych czynów. Zabicie dziecka poczętego nie powinno nazywać się usunięciem płodu, tak jakby płód nie był dzieckiem a jakąś tylko masą komórek.

Ks. Molka: - Jest Pan radnym, a w radzie miasta Częstochowy przewodniczącym Komisji Rozwoju Regionalnego i Gospodarki, co dalej z Pana lokalnym zaangażowaniem jeśli zostanie Pan posłem?

K. Głębocki: - Chcę podkreślić, że nie tylko nie przestanę się interesować rozwojem Częstochowy i regionu częstochowskiego, ale będę miał większe możliwości wpływania na ten rozwój w ramach działalności parlamentarnej. Moje ewentualne biuro poselskie będzie zawsze otwarte dla każdego częstochowianina także w sprawach indywidualnych. Jeśli wybory wygra Prawo i Sprawiedliwość powstanie województwo częstochowskie, taką deklarację usłyszeliśmy publicznie z ust prezesa Jarosława Kaczyńskiego.  Osobiście dołożę wszelkich starań by to nastąpiło ponieważ dla rozwoju Częstochowy i całego regionu częstochowskiego ma to kluczowe znaczenie co udowodniliśmy także wyliczeniami w ramach publikacji „Region częstochowski” której byłem redaktorem naukowym.